2009-05-29 08:38:34

Swojego męża poznałam jeszcze na studiach. Oboje uczyliśmy się w prywatnej szkole języków obcych. Ja doskonaliłam wtedy język angielski, a Marek litewski. Po ukończeniu uczelni każde z nas przez kilka lat pracowało w dużych firmach. Ja, jako pierwsza zdałam odpowiedni egzamin i mogłam pracować, jako
tłumacz przysięgły języka angielskiego. Mój mąż po kilku miesiącach zdecydował się podjąć podobne kroki i dziś pracuje jako
tłumacz przysięgły języka litewskiego. Dzisiaj mamy własną firmę i pracujemy na własne konto. To, czym przeważnie się zajmujemy, to
tłumaczenia konferencji zagranicznych gości, przekłady wydawnictw, a także tłumaczenia dokumentów dla prywatnych osób. Nasze usługi są dosyć drogie, ale i tak ich cena jest niższa od honorariów, jakie liczy sobie nie jeden
tłumacz przysięgły języka angielskiego. Ponieważ mieszkamy w...